Most na Waryńskiego

Most na Waryńskiego
Lata 70. Rys. inż. A. Milkowski. Sensowna lokalizacja trasy mostowej (zmieniona przez Zaleskiego)

środa, 12 września 2012

Prawnik Marek Zgoliński z Torunia

Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie prowadzi na wniosek MZD z Torunia postępowanie odwoławcze od decyzji GDOŚ o stwierdzeniu nieważności decyzji środowiskowej z 2007 roku dla mostu drogowego w Toruniu. Uczestników tego postępowania przybywa.


Oprócz Stowarzyszenia "Toruń bez hałasu", spiritus movens twórczego zamieszania, nie mogło zabraknąć spółdzielczego tworu "Teraz Most". Jest również Stowarzyszenie Stawki; liczę, że zabierze głos w ważnej dla toruńskiego lewobrzeża sprawie. Niespodzianką dodającą sprawie wdzięku, wręcz folklorystycznego uroku, było włączenie się do postępowania Stowarzyszenia na Rzecz Praworządności i Ochrony Praw Człowieka z siedzibą w Toruniu pod śmiałym przywództwem Marka Zgolińskiego. Śmiałym a wręcz jurnym,  bo tak powinna wyglądać walka o praworządność.

Marek Zgoliński jest chyba radcą prawnym. Na podstawie umów z miastami: Chełmno, Chełmża, Lipno, Rypin, Golub - Dobrzyń oraz Wąbrzeźno udziela mieszkańcom tych miast bezpłatnych porad prawnych. Na forum GW znajduje się wpis poświęcony działaniom Stowarzyszenia na Rzecz Praworządności i Ochrony Praw Człowieka w związku z inwestycjami Reala. (Tytuł tego wpisu jest co najmniej niefortunny, więc nie będę go linkował na blogu).

Zgoliński postanowił zainterweniować w obronie praworządności i praw człowieka w postępowaniu dotyczącym decyzji środowiskowej dla mostu na Wschodniej w Toruniu. Prawnicza wiedza i talent ułatwiły mu szybkie pojęcie wielu bardzo złożonych aspektów rażącej niezgodności z prawem decyzji środowiskowej wojewody, którą stwierdził GDOŚ. Ale to mu nie wystarczyło. Zgoliński patrzy z szerszej perspektywy,  patrzy z perspektywy praw człowieka, patrzy z perspektywy praworządności. Patrzy i milczeć nie może.

Dobrze, że mamy w Toruniu takich prawników, którzy praworządność oceniają bezkompromisowo. Dzięki nim Toruń jest miastem uczciwych urzędników, którzy podejmują trafne decyzje i realizują przedsięwzięcia za setki milionów złotych wybierając najlepszy wariant. Zgoliński stoi na straży bezstronności i obiektywizmu organów administracji publicznej, które są zagrożone przez wrogie - ba, teraz już niemoralne - postępowanie ludzi takich jak ja.

Pismo Zgolińskiego jest proste i dobitne, ucina wszelkie spekulacje na temat przyczyn stwierdzenia nieważności decyzji ooś a zarazem demaskuje motywy organu. Jakie to olśniewające, jakie to romantyczne! Kochankowie hamują inwestycję stulecia w Toruniu. Poczytajcie sami.
Pismo Marka Zgolinskiego


Marek Zgoliński przyłapał mnie in flagranti. Muszę przyznać, nie znałem się od tej strony. Co prawda urzędnikiem prowadzącym postępowanie odwoławcze jest mężczyzna, ale czy to mnie powstrzyma?

Dyrektor GDOŚ, pan Michał Kiełsznia, pewnie nawet nie czytał decyzji, którą podpisał. A może to do niego chodziłem bywając w GDOŚ? Nie, do niego chodził senator Michał Wojtczak z Platformy Obywatelskiej. Czyżby broniącemu praworządności Zgolińskiemu to umknęło? Czyżby Zgoliński "nie powziął takiej wiadomości"?

Mam nadzieję, że pan Marek Zgoliński ujawni źródło swojej wiedzy. Ktoś w moim otoczeniu musiał sypnąć!

5 komentarzy:

  1. mowilem ze Cie oskarza o gwalt czy inny akt! ;)

    te placowki dyplomatyczne w Toruniu moga sie jeszcze przydac

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż się popłakałem ze śmiechu!;) Jeszcze jakie brudne chwyty zastosują spółdzielcy w tej sprawie?

    OdpowiedzUsuń
  3. Poprosibym mgr Zgolinskiego o jakies bardziej pikante szczegoly nt. zazylych stosunkow owych panstwa. W koncu nic tak nie dziala na wyobraznie szerokich mas pracujacych jak zbrodnia i sex.

    OdpowiedzUsuń
  4. moze ma jakies fotki! tak, zadamy opublikowania dowdow!
    moze bede mogl w koncu odstawic swierszczyki i poogladac troche darmochy

    czysta groteska, heh

    OdpowiedzUsuń
  5. MAREK ZGOLIŃSKI NIE JEST RADCĄ PRAWNYM !

    OdpowiedzUsuń