Most na Waryńskiego

Most na Waryńskiego
Lata 70. Rys. inż. A. Milkowski. Sensowna lokalizacja trasy mostowej (zmieniona przez Zaleskiego)

środa, 23 sierpnia 2017

Police w Afryce


W poprzednim odcinku: Orlen, KGHM
W dzisiejszym odcinku: Azoty w Policach

Zakup złóż fosforytów w Senegalu od wrocławskiej spółki DGG Eco, Gazeta Finansowa, 2017 r.

Funkcjonariusze CBA sprawdzają, dlaczego Zakłady Chemiczne Police zdecydowały się na umowę z należącą do wrocławskiej DGG ECO spółką celową African Investment Group S.A. (AFRIG) zarejestrowaną w Senegalu.
DGG ECO to firma handlowo-inwestycyjna powstała w 2006 r. we Wrocławiu. Wśród właścicieli DGG ECO znalazł się m.in. Jan B. (posiada najwięcej udziałów) prezes Kolmexu. Kolmex to dawna Centrala Handlu Zagranicznego. Zrobiło się o niej głośno za sprawą afery prywatyzacyjnej i wybuchu bomby w warszawskim biurze zarządu firmy 29 września 2004 r. Druga eksplodowała w domu człowieka związanego z kierownictwem spółki.

 Sylwetka Jana B, (wp.pl)
Jak ustaliło "Życie", jego powiązania prowadzą nie tylko do kontrowersyjnych polityków czy biznesmenów (jak były sekretarz stanu w Ministerstwie Współpracy Gospodarczej z Zagranicą Jan Chaładaj czy rosyjski biznesmen z paszportem państwa Belize Siergiej Gawriłow), ale też do plejady czołowych polskich gangsterów.
Według Centralnego Biura Śledczego, do grona jego znajomych zaliczają się m.in. Janusz T., pseudonim "Krakowiak", jeden z bossów gangu pruszkowskiego, i Krzysztof K., pseudonim "Nastek", inny członek tego gangu i zarazem dobry znajomy zastrzelonego ministra sportu Jacka Dębskiego.
Fiasko afrykańskiej inwestycji (chemiaibiznes.com.pl)

Sąd wypuszcza aresztowanych.

Adwokaci - prokurator 10:0. Nie ma aresztów dla osób zatrzymanych przez CBA w sprawie GA ZCh Police (Gazeta Wyborcza 2017)





czwartek, 17 sierpnia 2017

Sierra Gorda


Po Możejkach KGHM - kolejna strategiczna spółka wciągnięta przez były zarząd w interesy na niekorzyść skarbu państwa, z bezpośrednim zagrożeniem interesów gospodarczych kraju.
Nie ma nagrań z restauracji (kuchnia japońska, może dlatego).

Cichy pogrzeb w KGHM. "Czy projekt zakupu złóż w Chile był pułapką mającą wyciągnąć z polskiej spółki pieniądze? Taką hipotezę bada Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencja Wywiadu. Ta ostatnia zaczęła nawet liczyć współpracowników zagranicznych służb specjalnych zaangażowanych w tę transkację. ABW z kolei bada okoliczności spotkań przedstawicieli władz KGHM z Władimirem Strzałkowskim, byłym oficerem KGB i bliskim przyjacielem Władimira Putina (miały miejsce ok. 5 lat temu)."

Edit:
Stanisław Speczik:  A wszystko dlatego, że przy dzisiejszych cenach energii nie opłaca się już korzystać z ubogich złóż, takich jak na wybrzeżach Pacyfiku w Chile. Dlatego zwrócono uwagę na złoża położone głęboko, ale bardzo bogate, takie jak w Polsce. Zadecydowały względy ekonomiczne, bo zejście pod ziemię o każde 100 m podnosi koszt wydobycia o 5-7%. Tymczasem w przypadku pozyskiwania tego metalu ze złóż ubogich, które zawierają dziesiąte części procenta minerału w wydobytym urobku, każda obniżka zawartości o 0,1% to wzrost kosztów już o 100%. Bogate złoża miedzi pod ziemią są tylko w Polsce, Kazachstanie i Zambii. Z uwagi na infrastrukturę i doskonale wyszkoloną kadrę poszukiwanie i wydobywanie miedzi w naszym kraju wydało się najkorzystniejsze.