Most na Waryńskiego

Most na Waryńskiego
Lata 70. Rys. inż. A. Milkowski. Sensowna lokalizacja trasy mostowej (zmieniona przez Zaleskiego)

sobota, 27 grudnia 2014

Glamping w Kujawsko-pomorskiem


Glamping może pomóc rozwijać turystykę w regionie.

Railway Station Cottages
The Loch Awe Carriage, Szkocja



Glamping powstało ze złożenia słów camping i glamour. Nie przepadam za tego rodzaju angielskimi neologizmami (o ile brunch jest zaledwie nieapetyczny to przy glocalization można wymiotować). Glamping nie brzmi jednak fatalnie i zawiera treść, która do mnie bardzo przemawia, czyli kemping z wygodami. 

W języku angielskim glamping oznacza kemping dla bogatych turystów - takich którzy chcieliby przeżyć przygodę na łonie natury bez utraty wygód znanych z pięciogwiazdkowego apartamentu. W Polsce oznaczałoby zapewnienie przez gospodarza kempingu podstawowych standardów. Jak daleko odbiegają od nich warunki oferowane na kujawsko-pomorskiej prowincji łatwo przekonać się szukając tu noclegu na krótki urlop.




W latach 2007-2013 władze naszego województwa przeznaczyły duże środki na rozwój turystyki, nie inaczej będzie w kolejnej europejskiej siedmiolatce. Na wielu obszarach województwa określenie "rozwój turystyki" jest bowiem jedynym uzasadnieniem dla dofinansowania inwestycji, które nie mieszczą się w schemacie "wsparcia obszarów wiejskich" (podstawą wątłych gospodarek jest tu bowiem rolnictwo i leśnictwo). 

Znalezienie jakichkolwiek informacji o efektach dotychczasowej polityki rozwoju turystyki w regionie na stronie województwa kujawsko-pomorskiego graniczy z cudem. Z moich obserwacji weekendowego turysty kręcącego się po okolicy wynika, że kasę na turystykę dotychczas przejadały głównie gminy modernizując swoją infrastrukturę techniczną (przede wszystkim drogowo-chodnikową i parkingową) w celu "poprawienia dostępności dla turystów i mieszkańców". 

Wydaje mi się, że należałoby zdecydowanie bardziej wyodrębnić komponent związany z rozwojem turystyki i zdjąć z barków włodarzy atrakcyjnych turystycznie gmin ciężar przygotowania dobrych projektów. W ten sposób programy rozwoju turystyki nie będą po prostu programami modernizacji gminnej infrastruktury technicznej dla ich mieszkańców. Nie neguję potrzeby dalszej modernizacji gminnej infrastruktury tylko niech się to nie dzieje kosztem rozwoju turystyki, która naprawdę może pozwolić przynajmniej nieźle dorobić wielu niezamożnym rodzinom.

* * * 

Glamping jest moim zdaniem dobrym pomysłem na rozwój turystyki w regionie bo dzięki niemu ogranicza się wydatki na infrastrukturę a zwiększa nacisk na obsługę klienta. Wzrost intensywności ruchu turystycznego, zapewnienie turystom atrakcji, wysokiej jakości standardów pobytu to nie jest wyłącznie inwestycja infrastrukturalna.

Sferyczne białe namioty po lewej
to produkt polskiej firmy: Polidomes
(Warta przejrzenia jest też ich pozostała oferta, 
tzn. cottages, lodges, cabins)


Glamping może pomóc szybko uzyskać duże korzyści bez wysokich nakładów na infrastrukturę które siłą rzeczy mogą koncentrować się w kilku niepowiązanych ze sobą miejscach. Sieć wysokiej jakości kempingów nie wymaga tak dużych nakładów jak sieć hoteli, koszt stworzenie jednego miejsca noclegowego jest znacznie niższy. Poza tym kempingi nie ingerują tak bardzo w środowisko naturalne, co pozwala umieścić je nawet na obszarach chronionych. Utworzenie eko-kemingu w istotny sposób może poprawić ochronę przyrody bo powinno zmniejszyć liczbę dzikich kempingów, które niszczą cenne ostoje. 

* * *

Mam nadzieję, że myśląc o rozwoju licznej sieci kempingów na terenie województwa postawimy poprzeczkę znacznie wyżej niż ustawił ją sobie prezydent Torunia modernizując kemping Tramp czy budując MCSM, o którym pisałem w poprzednim wpisie. Tak wyglądają kempingi europejskie: http://www.eurocamp.pl/zakwaterowanie

Dobrym pomysłem byłoby określenie parametrów kempingu, czyli przygotowanie kilku modelowych rozwiązań o zróżnicowanej wielkości dzięki czemu będzie możliwe oszacowanie kosztów, wyeliminowanie rzeczy zbędnych i uwzględnienie wszystkich koniecznych atrybutów produktu, co znacznie obniży koszty i ryzyko związane z realizacją projektu.

Jeśli chodzi o moje oczekiwania to chciałbym, aby nowoczesny kemping znajdował się w atrakcyjnej lokalizacji, oferował bardzo wysoki standard przestrzeni wspólnej i nocleg za bardzo przystępną cenę w dobrych warunkach, tzn. takich w których rodzice nie muszą się martwić o dzieci. "Glamour" kempingu jest dla bardzo istotnym elementem oceny.

Sądzę, że wiele takich kempingów można zorganizować na terenie gospodarstw wiejskich, niekiedy z wykorzystaniem istniejącej zabudowy, co z kolei pozwoli zmienić raczej słaby wizerunek polskiej agroturystyki.


11 komentarzy:

  1. Starym zwyczajem poprawiłem nieco stylistykę wpisu.

    -----

    Przypominam sobie że kiedyś z kolegą pracowaliśmy nad koncepcją takiego kempingu. Ja ją uzasadniałem tym, że jest bardzo mało fajnych miejsc do których można pojechać z małym dzieckiem i miło spędzić czas.

    To nie jest tylko kwestia kasy.

    To jest wyłącznie problem braku oferty. Polska na tle Europy - nie tylko zachodniej ale też wschodniej - cały czas drastycznie odbiega od standardów usług turystycznych.

    Jakby ktoś chciał, mogę mu tę koncepcję udostępnić (w excelu i wordzie).

    ------

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodałem kilka obrazków ściągniętych z sieci, dużo lepiej opowiadają to, co próbuję wyrazić słowami (szkoda, że nie mogę tego wpisu w całości w ten sposób stworzyć)

      Usuń
  2. Biorąc pod uwagę beznadziejną kondycję PKP PR (która są na granicy upadłości, podobnie jak kopalnie - wystarczyły dwie kadencje rządów PO+PSL by zmarnować efekty wszystkich reform Buzka, łącznie z emerytalną; rząd podobno właśnie opracowuje koncepcję IV filara...) kolejarze ze stacji na Kluczykach mogliby powalczyć o miejsca pracy realizując taki projekt innowacyjny:

    http://www.railwaystationcottages.co.uk/category/carriages/

    Jeśli zmieściliby się w kwocie 30 tys zł brutto za wagon dla klienta (przy uwzględnieniu hojnej pomocy publicznej na wszelkiego rodzaju innowacyjne projekty testująco wdrażające) to myślę, że popyt na wagony mieszkalne byłby całkiem spory. Dziś alternatywą są przyczepy holenderskie, które w takiej cenie się chyba sprzedają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te kultowe piętruski dawałyby się superfajnie przerobić oferując bardzo wiele miejsca w środku:

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Bhp

      Usuń
    2. a tu już po przerobieniu:
      http://pursuitist.com/japans-upcoming-luxurious-train-is-the-new-high-end-hotel-on-wheels/

      W wielu miejscach w Europie można znaleźć hotel w wagonach kolejowych lub w dawnych stacjach kolejowych. W Polsce jest chyba tylko jeden, w Białowieży.

      Usuń
  3. W PRL zakłady pracy miały swoje ośrodki wczasowe. Dziś tylko urzędy wciąż mają swoje ośrodki wypoczynkowe czy jachty (radny Paweł Wiśniewski za niemałe pieniądze prezesuje takiej właśnie koncepcji biznesowej).

    Te zakładowe ośrodki wczasowe w większości poupadały lub są bardzo zaniedbane, do tego stopnia, że budynków praktycznie nie opłaca się remontować.

    Jednocześnie oferta, która zastąpiła te ośrodki wczasowe jest rozproszona i bardzo niskiej jakości, nie trzyma się żadnych branżowych standardów. To są indywidualne inicjatywy na poziomie na jaki stać mieszkańców tych biednych rejonów, tzn. mają wolny pokój, wstawią do niego jeszcze jedno stare łóżko i może się uda...

    A szkoda, bo ludzie z miasta szukają nie tylko dwutygodniowych wczasów nad Bałtykiem, dla wielu takie wyjazdy są zbyt drogie lub mało atrakcyjne. Podczas swoich urlopów spotykałem wielu podobnych do siebie ludzi, tzn. takich którzy po bardzo długim przeszukiwaniu internetu wreszcie znaleźli takie miejsce pobytu jakiego szukali. Jest więc rynek na takie miejsca a biorąc pod uwagę dużą rotację ("krótsze turnusy") powinno być ich więcej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie bardzo rozumiem dlaczego Kemping Tramp nie został przeniesiony do spółki PSL/ Czas Gospodarzy panów Romana Skibińskiego i Andrzeja Pietrowskiego (TiS).

    Przecież w ramach MOSIR dochody Trampa się marnują w ramach Toruńskiej Infrastruktury Sportowej zaczęłyby wreszcie pracować na rzecz tych na rzecz których powinny pracować!

    OdpowiedzUsuń
  5. Na początek wystarczyłyby namioty, ale nie takie zwyczajne tylko harcerskie, willowe.

    Glamping tents

    https://www.airbnb.pl/rooms/956842

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W chłodnej i deszczowej Wielkiej Brytanii też się sprawdzają:

      http://www.glamping-uk.co.uk/Glampsites/Types/Under-canvas/

      Usuń
  6. Gdy przeglądam te obrazki wydaje mi się, że w bardzo prosty i tani sposób można zaoferować mnóstwo fantastycznych "miejsce hotelowych" w zasięgu budżetu przeciętnej rodziny z Bydgoszczy czy Torunia. Jeśli rodzina przez tydzień wyda około tysiąca złotych (z wyżywieniem) to goszcząc średnio 1-2 rodziny przez cały jeden sezon wakacyjny można na wsi dorobić 12 tys. złotych przy kosztach rzędu 2-3 tys zł. A równie dobrze można z tego zrobić większy biznes.

    Dlaczego więc takiej oferty nie mamy? Wydaje mi się, że główną przyczyną jest jak zawsze brak know-how i kapitału. Dlatego nasza oferta to stare używane holenderskie przyczepy... No i oczywiście "programy rozwoju obszarów wiejskich", LGD i gminne projekty rozwoju turystyki osadzone w polbruku.

    OdpowiedzUsuń
  7. kilka innych opcji wraz z cenami:

    http://www.blinds-supermarket.co.uk/blog/2014/07/festival-glamping/

    OdpowiedzUsuń