Most na Waryńskiego

Most na Waryńskiego
Lata 70. Rys. inż. A. Milkowski. Sensowna lokalizacja trasy mostowej (zmieniona przez Zaleskiego)

środa, 18 maja 2016

Puszcza


Gdy myśl o Trybunale kiełkowała, 
drzewa w Puszczy sięgały nieba.


Zdarza mi się na blogu bronić polityki jaką prowadzi PiS. Może zbyt wiele uwagi poświęcam krytyce Platformy, ale to naturalny odruch kogoś, kto często oddawał na nią głos. Nigdy jednak nie zaakceptuję działań zmierzających do wycinania drzew w Puszczy. 

Polityka ratowania drzew siekierą - by zwiększyć dochody budżetu państwa i zmniejszyć deficyt w przyszłym roku - jest barbarzyństwem. 

Nie chcę nikogo urazić, ale po prostu nie umiem inaczej myśleć i mówić o takim postępowaniu. Albo mam do czynienia z ludźmi, albo z polityczną szarańczą, którą będzie żarła aż wyżre wszelkie zasoby kraju i pęknie. 

Jeszcze raz powtórzę, nie chcę nikogo urazić. Niemniej jednak wycinka drzew w Puszczy kojarzy mi się ze zniszczeniem Palmyry w Syrii czy Nimrud w Iraku przez kiboli w maskach, czy wysadzeniem posągów Buddy w Bamianie.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza